Wywiady - Gdybym była. politykiem
Barbara Wachowicz - ministrem kultury i dziedzictwa narodowego
- - Jakie byłoby główne motto Pani urzędowania?
- - Wedle przesłania Mickiewicza - nie zdradzać! "Zdradzić to opuścić cel trudny do zrealizowania dla korzyści materialnych i łatwo uchwytnych".Wedle przesłania Sienkiewicza - "Tradycja narodowa powinna promieniować".
- - Z kim chciałaby Pani współpracować w rządzie?
- - Z ludźmi, których cechowałyby: mądrość, ofiarność, odwaga i rozwaga, zamiłowanie do pracy, poszanowanie sprawiedliwości, odraza do intryg. Personalnie ministrem spraw zagranicznych powinien być Bartłomiej Sienkiewicz, współtwórca Ośrodka Badań Wschodnich, urodzony dyplomata w najszlachetniejszym znaczeniu, a prywatnie - prawnuk autora Trylogii.
- - Z kim nie chciałaby Pani pracować?
- - Z tymi, u których, jak celnie rzekł Norwid: "Miłość Rzeczy - pospolitej - polskiej staje się miłością rzeczy - prywatnej".
-
- - Kogo widziałaby Pani na stanowisku rzecznika rządu?
- - Krystynę Gucewicz, która już w roku 1992 powołała "Rząd Kobiet". Powierzyła mi wówczas tekę nieistniejącego ministra patriotyzmu. Dodałabym jej prawdziwego gentlemana - Krzysztofa Skowrońskiego.
- - Kto powinien piastować stanowisko prezesa telewizji?
- - Mędrzec, który nie traktowałby telewidzów jako potencjalnych debili, zdawał sobie sprawę, jak potężnym orężem jest władana przezeń instytucja, ile może zdziałać dobrego - a ile złego, gdy będzie rakotwórczą dawką promieniowania złem.
- - Jaka powinna być telewizja?
- - Trzeba by odpowiedzieć elaboratem i poematem. Jerzemu Antczakowi marzyły się onegdaj sceny Teatru TV: wielkiej klasyki, awangardy, popularna i widowisk biograficznych Wielkich Polaków. Mnie marzy się nieustająco program ukazujący Ich w niezwykłości i codzienności, a także prezentacja młodzieży - wspaniałej, wrażliwej, wartościowej, która jest prawdziwą kartą naszej współczesności, a nie marginesem wszechobecnym w TV: narkomanów, bandytów, dewiantów. Ogólnym przesłaniem dla TV winny być słowa politycznego jasnowidza - Maurycego Mochnackiego: "Niechaj przeszłość nie będzie jako skorupa, którą wędrowiec, pogwizdując, depce.".
- - Co by Pani powiedziała w swoim pierwszym wystąpieniu sejmowym?
- - Szanowni Państwo, Jan Chryzostom Pasek wołał w XVII wieku: "Zgody w sejmie nie było. Nasi panowie posłowie wymyślają sobie, a do chleba naszego publicznego cisną. Sejmy i sejmiki umieją zatrudniać własnymi interesami, czas zabierać bankietami, chleb wydarty ludziom zasłużonym obracają na kłótnie i korupcję. Rzeczpospolita jaki ma z nich pożytek?". Jakież to szczęście dla Rzeczypospolitej, że te słowa są już dziś tak nieaktualne, prawda?
- - Co by Pani zwalczała w życiu publicznym?
- - Głupotę, prywatę, prymitywizm myślowy, niszczenie ośrodków kultury, unicestwianie harcerstwa ze wspaniałymi drużynami Nieprzetartego Szlaku - dla dzieci niepełnosprawnych, nakładanie podatków na książki, zamykanie bibliotek i szkół.
- - Czego by Pani zakazała?
- - Lawiny bestialstwa lansowanej na łamach prasy i w TV - świetnego instruktażu dla bandytów!
- - Gdzie chciałaby Pani pojechać z pierwszą wizytą?
- - Do Rodaków na Ziemię Wileńską, Grodzieńską, Lwowską, tych, którzy umieli ocalić język ojczysty i tradycję rodzimą. Była im Ojczyzna, odepchnięta wyrokiem historii, prawdziwą macochą. Czas by stała się macierzą.
- - Na postaci którego polityka wzorowałaby się Pani?
- - Mieliśmy takich w bogactwie historii naszej bardzo wielu. Przykład walki o spoistość wewnętrzną, jedność i suwerenność - Chrobry. Przykład wierności i straży honoru - Zawisza Czarny. Przykład intuicji męża stanu i temperamentu rewolucjonisty - Piłsudski. Przykład niezwykłego stopu romantycznego żaru walki o niepodległość i racjonalności myślenia pozytywistycznego: budowy potęgi ekonomicznej, gwarantującej niezależność - nasi wspaniali Wielkopolanie, zwycięzcy "najdłuższej wojny nowoczesnej Europy". Wszyscy - tworzący "ideał Polski godnej szacunku".
- - Czy ministerstwo kultury jest potrzebne?
- - Można żyć bez ministerstwa, nie można żyć bez kultury i wartości narodowego dziedzictwa.
Magdalena Mądrzak
"Gentleman", wrzesień 2001